psav zdjęcie główneZa wotum głosowało 171 senatorów, a przeciwko było 117.
Gabinetu zaprzysiężonego 1 czerwca nie poparły między innymi centrolewicowa, rządząca do niedawna Partia Demokratyczna i centroprawicowa Forza Italia.
Podczas trwającego ponad 70 minut expose Conte mówił, że priorytetem jego rządu będą kwestie socjalne, w tym wprowadzenie dochodu gwarantowanego. Podkreślił, że gabinet przedstawia „projekt na rzecz zmian we Włoszech”, którego podstawą jest kontrakt podpisany przez dwa ugrupowania koalicyjne. Jako cel wskazał „obronę interesów obywateli”, a sam przedstawił się jako adwokat całego narodu.
Zaznaczył, że siły polityczne tworzące jego rząd „oskarża się o to, że są populistyczne i antysystemowe”. „Jeśli populizmem jest postawa wsłuchiwania się w potrzeby ludzi, to w takim razie sobie go przypisujemy” – oświadczył.
„Położymy kres biznesowi migracji, który rozwinął się ponad miarę pod płaszczykiem udawanej solidarności” – stwierdził również premier.
Skrytykował jednocześnie „egoistyczne zamknięcie wielu państw członkowskich” Unii, które nie chcą wziąć na siebie odpowiedzialności za rozwiązanie kryzysu migracyjnego.
Premier Conte podkreślał: „Europa jest naszym domem. Jako kraj założycielski UE mamy pełne prawo domagać się, by była silniejsza oraz bardziej sprawiedliwa i by unia gospodarcza i walutowa były skierowane na ochronę potrzeb obywateli”.
Położył też nacisk na znaczenie przynależności Włoch do NATO, w tym „uprzywilejowanego sojuszu z USA”.
Zapowiedział „otwarcie wobec Rosji”, która – jak zaznaczył – „w ostatnich latach umocniła swą międzynarodową pozycję w związku z różnymi kryzysami geopolitycznymi”. Mówił, że jego rząd będzie dążył do „rewizji systemu sankcji” nałożonych na ten kraj, „począwszy od tych, które grożą dręczeniem rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego”.
Jego zdaniem konieczne są zmiany we włoskim wymiarze sprawiedliwości, by stał się „szybki i wydajny”. Zapowiedział modyfikację zasad składania pozwów zbiorowych, „sprawiedliwe odszkodowania dla ofiar brutalnych przestępstw” i „wzmocnienie prawa do obrony własnej”. Ogłosił następnie, że wzmocnione zostaną środki na zapewnienie bezpieczeństwa w każdym mieście.
Szef nowego rządu zapowiedział też stanowczą walkę z oszustwami podatkowymi i korupcją oraz zaostrzenie kar za takie przestępstwa.
„Będziemy za wszelką cenę zwalczać mafie, atakując ich finanse i ich gospodarkę” – dodał.
Następnie w czasie debaty Conte oświadczył, że „wyjście ze strefy euro nigdy nie było i nie jest przedmiotem dyskusji”.
„Sprawa ta nie znajduje się w kontrakcie rządowym i nie jest celem, jaki proponujemy” – zapewnił.
Z kolei były premier, senator Matteo Renzi z Partii Demokratycznej, zwracając się do ugrupowań koalicyjnych, powiedział: „Prezes Rady Ministrów nie otrzyma naszego wotum, ale zawsze będzie miał nasz szacunek”.
Podkreślił zarazem: „Nie jesteście państwem, jesteście władzą, jesteście establishmentem”. Wyjaśnił, że jego ugrupowanie jako opozycja będzie rozliczać rząd „bez żadnej taryfy ulgowej”.
Inny były premier Mario Monti stwierdził z kolei, że w interesie rządu Contego leży to, by okazał „więcej pokory i realizmu”.
„W przeciwnym razie – dodał – może mu grozić upokorzenie ze strony trojki”. Tak określił kontrolę finansów państwa prowadzoną przez przedstawicieli Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Natomiast lider Partii Demokratycznej Maurizio Martina powiedział, że Conte w swym wystąpieniu powtórzył „propagandę” Ligi i Ruchu Pięciu Gwiazd. To było „ogólnikowe przemówienie, pełne komunałów” – ocenił.
w czasie debaty w Senacie szef MSW, wicepremier Matteo Salvini powtórzył swe słowa sprzed kilku dni, że dla nielegalnych imigrantów we Włoszech „beztroska się skończyła”.
„Skończyła się definitywnie dla tych, którzy przez lata jedli zbyt obficie kosztem bliźnich. Jest 170 tysięcy domniemanych uchodźców, którzy siedzą w hotelu i oglądają telewizję” – mówił lider Ligi.
Głosowanie nad wotum zaufania dla rządu w Izbie Deputowanych odbędzie się w środę.>>> Czytaj też: Rośnie Putinowska oś w Europie. Rosja ma coraz więcej przyjaciół na Starym Kontynencie