psav zdjęcie główneTrump powiedział, że Stany Zjednoczone są „w olbrzymim stopniu stratne” w wymianie handlowej z ChRL i jest gotów nałożyć na ten kraj dodatkowe cła na chińskie produkty warte nawet 500 mld USD rocznie, a więc prawie cały chiński eksport do Stanów Zjednoczonych.
Zapytany o prawdopodobne spadki na giełdach w przypadku nałożenia przez USA ceł na tak dużą skalę, prezydent odparł: „Jeśli tak się stanie, to się stanie”. Dodał, że „nie robi tego dla polityki, (…) lecz robi to, co jest dobre dla kraju”. „Już od dawna Chiny nas oszukują” – wskazał.
Tymczasem doradca ekonomiczny Białego Domu Larry Kudlow obwinił chińskiego prezydenta Xi Jinpinga o brak postępów w rozmowach handlowych między USA a Chinami i ostrzegł, że prezydent Trump „nie odpuści” tej sprawy – podał portal Axios. „Problemem leży w Xi. On nie chce ustąpić (w kwestiach handlowych). (Chińczycy) nie zaoferowali Stanom Zjednoczonym absolutnie (…) żadnych opcji dotyczących kwestii kradzieży (własności intelektualnej) i transferu technologii” – powiedział Kudlow w wywiadzie dla Axios.
W czwartek rzecznik chińskiego ministerstwa handlu Gao Feng ocenił, że oskarżenia administracji USA pod adresem przywódcy ChRL, iż zablokował negocjacje obu krajów w poszukiwaniu ugody handlowej, są szokujące i fałszywe.
Na początku lipca weszła w życie pierwsza partia karnych ceł na sprowadzane do USA chińskie towary warte 34 mld USD rocznie oraz chińskie taryfy odwetowe o podobnej skali. Chiński resort handlu określił to jako wybuch największej wojny handlowej w historii gospodarki. Trump grozi kolejnymi cłami, jeśli Pekin nie zrezygnuje z nieuczciwych jego zdaniem praktyk handlowych. Pekin utrzymuje, że chciałby uniknąć eskalacji konfliktu, ale jeśli do niej dojdzie, będzie stanowczo bronił swoich interesów.
W wywiadzie dla CNBC Trump zastrzegł, że podczas rozmowy na poniedziałkowym szczycie w Helsinkach nie we wszystkich kwestiach się zgadzali.
„Miałem spotkanie, które trwało ponad dwie godziny. Nie zawsze miało ono pojednawczy charakter” – powiedział Trump w wywiadzie dla CNBC, nagranym w czwartek. „Omawialiśmy wiele dobrych spraw dla obu naszych krajów” – dodał.
Biały Dom poinformował w czwartek, że Trump zamierza zaprosić Putina do Białego Domu. Do tej wizyty miałoby dojść jesienią.