psav zdjęcie główne”Rosnący problem z dostępnością pracowników budowlanych oraz postępujący wzrost cen materiałów budowlanych są zjawiskami negatywnie oddziaływującymi na tempo realizacji projektów nieruchomościowych” – powiedział Cebula. „A jesteśmy przecież jeszcze przed szczytem hossy inwestycyjnej, związanej z wielkimi projektami modernizacyjnymi na drogach, kolei i Mieszkaniem plus” – przypomniał dyrektor.
„Brakujący pracownicy i rosnące ceny materiałów przekładają się na obserwowany wzrost ceny kontraktów u głównych wykonawców” – podał Cebula. Jego zdaniem kontrakty podskoczyły o 15-20 proc. (rok do roku) w zależności od zakresu i segmentu. „Wzrost zauważalny jest zwłaszcza w kontraktach długoterminowych, powyżej 18 miesięcy. Dla klientów końcowych będzie to oznaczało wyższe ceny” – przyznał dyrektor.Jak podał Cebula, rynkową sytuację dobrze ilustruje indeks HRE, na który składają się subindeksy koniunktury rynku nieruchomości, poziomu dochodów gospodarstw domowych, sektora bankowego oraz sektora budownictwa. „I właśnie w tym ostatnim subindeksie wyraźnie widać że mamy znaczącą zmianę oznaczającą przekroczenie pierwszego progu ostrożnościowego. Niemniej jednak pozostałe czynniki stabilizują sytuację” – powiedział dyrektor.Na posiedzeniach Rady Mieszkalnictwa dyskutowano już o braku pracowników w sektorze budowlanym. Jak informowało Centrum Informacyjne Rządu, „w związku z dużą skalą prowadzonych i planowanych inwestycji, w tym w ramach programu Mieszkanie plus, branża budowlana będzie wymagała zwiększenia podaży siły roboczej, stąd konieczność zapewnienia wsparcia w tym zakresie”.Zdaniem Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa w 2017 roku ceny większości materiałów budowlanych wzrosły o 20-30 proc. W wielu przypadkach zagrożona jest realizacja projektów, bo brakuje dostatecznej liczby środków transportu.Według danych GUS w całym 2017 r. oddano do użytku 178 tys. 258 mieszkań, tj. o 9,1 proc. więcej niż w 2016 r. Wzrosła również liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto – do 94 tys. 483 mieszkań, tj. więcej o 13 proc. niż przed rokiem, kiedy notowano wzrost o 6 proc.Mariusz Polit>>> Czytaj także: „Śmierć czeka wszystko, wielką płytę też”. Czy najstarsze bloki będzie trzeba wyburzyć?