psav zdjęcie główneStrefa Schengen to 26 krajów, 400 milionów ludzi i 50 tys. kilometrów granic zewnętrznych. Obecnie tymczasowe kontrole graniczne prowadzi sześć państw: Francja, Austria, Niemcy, Dania, Szwecja i Norwegia.
Francja zdecydowała się na ten krok, tłumacząc to zagrożeniem terrorystycznym. Ponadto Austria, Niemcy, Dania, Szwecja i Norwegia stosują kontrole w efekcie decyzji podjętej w 2015 r. w związku z ogromną liczbą migrantów, która dotarła wtedy do UE. Kontrole są utrzymywane nadal.
Za przyjęciem rezolucji głosowało 439 posłów, za odrzuceniem 157, 80 wstrzymało się od głosu.
Posłowie uznali, że kontrole „godzą w podstawowe zasady strefy Schengen”. Zarzucili państwom członkowskim niedociągnięcia we wspólnym europejskim systemie azylowym oraz brak woli politycznej, solidarności i poczucia wzajemnej odpowiedzialności.
Posłowie są przekonani, że utrzymywanie trwałych kontroli nie jest ani konieczne, ani proporcjonalne w odniesieniu do potrzeb, a zatem niezgodne z prawem. Uważają, że wraz ze wzmocnieniem bezpieczeństwa granic zewnętrznych UE – a w tej dziedzinie, jak zauważono, wiele zrobiono – kontrole wewnętrzne powinny były być znoszone.
Państwa członkowskie powinny „wzmocnić wzajemne zaufanie w funkcjonowanie strefy Schengen, współpracę i solidarność”.
„Schengen oznacza swobodę przemieszczania się. To centralny element obywatelstwa europejskiego. To sprawozdanie po raz pierwszy przedstawia poglądy Parlamentu Europejskiego na temat stanu Schengen. Niestety, diagnoza nie jest dobra. Musimy przywrócić Schengen naszym obywatelom. Przesłanie, które adresujemy do państw członkowskich, jest bardzo jasne: muszą one przestrzegać wszystkich zasad, a nie tylko tych, które chcą” – powiedział w środę sprawozdawca rezolucji Carlos Coelho (Europejska Partia Ludowa).
Posłowie wezwali też w rezolucji kraje członkowskie w ramach Rady UE do przyjęcia Bułgarii i Rumunii do strefy Schengen.
Z Brukseli Łukasz Osiński
>>> Polecamy: Biedne unijne kraje odetchnęły z ulgą. PE przeciwko „renacjonalizacji” polityki rolnej