psav zdjęcie głównePod koniec marca minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel zapowiedział, że budowa płotu przed dzikami wzdłuż wschodniej granicy kraju, stanowiącego zabezpieczenie wschodniej granicy Unii przed ASF, powinna ruszyć we wrześniu. Koszt budowy zapory szacowany jest na ok. 300 mln zł. Będzie ona miała formę płotu z odpowiednią siatką, o wysokości do 2 metrów, który będzie zakotwiczony na głębokości ok. pół metra. Zapora ma być zbudowana wzdłuż wschodniej granicy Polski z Ukrainą i Białorusią (ok. tysiąc kilometrów). Inwestycja ma być prowadzona w okresie 3-4 lat.
„Propozycje ministra Jurgiela dotyczące budowy płotu za 300 mln zł na granicy polsko-ukraińskiej i polsko-białoruskiej są kuriozalnymi pomysłami. Te 300 milionów, trzeba – i o to wnosimy dziś z Tarnowa – przekazać na pomoc rolnikom w bioasekuracji, małym gospodarstwom, żeby mogły ochronić swoją hodowlę” – powiedział Kosiniak-Kamysz podczas środowego briefingu w Tarnowie.
Podkreślił, że bez pomocy państwa, małe gospodarstwa nie są w stanie same sobie poradzić z bioasekuracją. „Te pieniądze powinny trafić również na rekompensaty, do tych którzy tracą majątek swojego życia, ponieważ nie są w stanie utrzymać hodowli, które zostały wybite w związku z ASF” – dodał przewodniczący PSL.
Według niego premier Morawiecki nie podjął w temacie ASF żadnej inicjatywy od początku swojego urzędowania.
W jego ocenie rząd PiS „jest bardzo nieudolny w pomocy rolnikom przez ostatnie dwa lata”, a wydatki państwa na tę gałąź gospodarki ciągle spadają. „O ile wydatki na rolnictwo w 2015 roku były powyżej 55 mld zł zapisane w budżecie, to w roku 2017-2018 jest to ok. 48-49 mld zł (…). To jest powód do wstydu dla pana ministra, że nie potrafi zadbać o rozwój polskiego rolnictwa” – wyliczał Kosiniak-Kamysz.>>> Czytaj też: Rząd rozważa wycofanie się z 30-krotności. Oto trzy możliwe scenariusze