psav zdjęcie główneChcemy Polskę rozwijać; „wierzę, że jesteśmy na bardzo dobrej drodze do wzmocnienia suwerenności gospodarczej i odniesienia wielkiego sukcesu, historycznego sukcesu w niedalekiej już przyszłości” – podkreślił Morawiecki podczas konferencji „Gospodarcza Suwerenność” w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.
„Znaleźliśmy się w miejscu, gdzie możemy mówić już o repolonizacji, możemy mówić już o zdrowym odzyskiwaniu suwerenności w świecie pełnym konkurencji, globalizacji, w ramach której my jesteśmy zanurzeni i chcemy być zanurzeni. Nie chcemy się otaczać przecież murem” – zaznaczył premier w swoim wystąpieniu.
„Przez jakiś czas w naszym środowisku – mówię to bez żadnego schadenfreude (satysfakcja czerpana z czyjegoś nieszczęścia – PAP) – pojawiały się głosy chwalące Białoruś. Ja naszym krewnym Słowianom, Białorusinom życzę jak najlepiej oczywiście. Ale tamten model gospodarczy w dużym stopniu polegał właśnie na taniej ropie i gazie z Rosji, czyli względnym uzależnieniu, połączonym właśnie z takim zamknięciem. Dzisiaj mają tam spory kryzys, spore problemy. A więc ta droga, którą też w naszym środowisku – do pewnego stopnia – niektórzy chwalili do niedawana (…), to nie ta droga, to nie tędy droga” – podkreślił.
Wskazał, że to nie jest droga, jeśli chcemy być najnowocześniejsi, chcemy w niektórych branżach królować, chcemy, żeby Polska była krajem wysokich technologii. „Chcę i wierzę, że w 2025 r. – 2030 r. możemy stawać się już krajem wysokich technologii, krajem nie peryferyjnym, w rozumieniu – łatwym do wycofania w globalnych łańcuchach dostaw, globalnych łańcuchach produkcji, tylko krajem, państwem, które ma przedsiębiorców, którzy są czołowymi producentami w wielu obszarach” – wskazał.
Zaznaczył, że jego rząd wzmacnia suwerenność gospodarczą Polski również poprzez stopniową repolonizację kluczowych sektorów. Jego zdaniem potrzebujemy dzisiaj – nawet kosztem konsumpcji – więcej inwestowania w infrastrukturę i innowacyjność. Jak podkreślił, wierzy, że „jesteśmy na bardzo dobrej drodze do wzmocnienia suwerenności gospodarczej”. Dodał, że budowanie polskiej własności i oszczędności ma zasadnicze znaczenie dla zniwelowania zagranicznego zadłużenia kraju i odbudowania naszej suwerenności gospodarczej.
W czasie swojego wystąpienia Morawiecki cytował niektórych ekonomistów i „mainstreamowe” media, które oceniają, że Polska jest w posiadaniu zagranicznego kapitału, który skolonizował Wschodnią Europę. Ubolewał, że nie mówiono tego samego w latach 90. i 2000.
Jak zauważył, ostatni kryzys nauczył nas tego, że na koniec najważniejszym pytaniem jest to, kto jest wierzycielem. „Niestety w Polsce, do czego doprowadziło pierwsze 25 lat III RP, wierzycielem w ogromnym stopniu jest zagranica. Znaczna część długu państwowego jest w rękach zagranicznych właścicieli. Stopniowe odbudowywanie polskiej własności, kapitału, promocja eksportu może doprowadzić do wyrównania tego bilansu” – mówił Morawiecki.
W tym kontekście wyraził wdzięczność środowisku Radia Maryja za promocję gospodarności i oszczędności. „Dziękuję polskim instytucjom finansowym, że promują polskie oszczędności. Na koniec równań ekonomicznych właśnie liczy się to, czy się za bardzo nie zadłużamy za granicą, po to żeby konsumować” – wskazał.
Jak dodał, budowa polskiego kapitału i oszczędności będzie odbudowywać „zdrowo rozumianą suwerenność gospodarczą”, czyli przedsiębiorców i przedsiębiorstwa zakotwiczone w gospodarce światowej. Morawiecki zaznaczył, że właśnie taka droga jest zapisana w programie odpowiedzialnego rozwoju. Stąd np. Pracownicze Plany Kapitałowe – wyjaśnił.
Szef rządu ocenił również, że dopiero obecnie rządząca ekipa „odważnie walczy z rajami podatkowymi”. „W negocjacjach z Brukselą doprowadziliśmy do tego, że po raz pierwszy galerie, biurowce i wielkie sklepy będą opodatkowane. Wcześniej tego nie było. A my doprowadziliśmy (do tego), że ci mali, którzy budują polski kapitał, będą mieli obniżone obciążenia” – podkreślił, dodając, że „ci duzi, którzy w ogóle nie płacili w Polsce podatków, będą je płacić, przynajmniej w jakiejś mierze”.
Morawiecki podkreślił, że obecnie w Polsce budowana jest suwerenność w wymiarze nowoczesnym. „Dobrze definiujemy polskie interesy, dlatego naruszyliśmy mnóstwo obcych i wewnętrznych interesów wąskich grup” – ocenił premier.
Podczas swojego wystąpienia premier wskazał, że trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, „skąd taka niechęć do nas”. „Dlaczego wszyscy naokoło, nie tylko w kraju, nas atakują – Bruksela, inne stolice (…), ale również Izrael – problemy polsko-żydowskie – dlaczego tak się zadziało, że jesteśmy wściekle atakowani ze wszystkich stron? To nie jest tylko przypadek” – mówił.
„Bo właśnie my budujemy tę suwerenność w wymiarze nowoczesnym. My pokazaliśmy, że dobrze definiujemy polskie interesy i naruszyliśmy mnóstwo obcych i wewnętrznych interesów (…) wąskich grup interesu. Nagle wszyscy zrozumieli, że mamy pewną ofertę dla Polski, dla Polaków; chcemy tych Polaków łączyć, a nie dzielić (…) i jest ten wściekły atak na nas” – kontynuował.
Jak dodał, z tego powodu obóz rządzący potrzebuje spójności. „Potrzebujemy spójności w ramach naszego obozu politycznego, który jest spójny, ale będziemy bardzo mocno dbali, chuchali, dmuchali na to; współpracowali ze sobą jak najlepiej, jak najbliżej” – podkreślił.
„Potrzebujemy też w mądry sposób reagować na różnego rodzaju prowokacje. Prowokacje, które się pojawiają i starają się zdestabilizować dzisiejszą sytuację” – powiedział dalej.
„Nie dajmy się sprowokować. Potrzebujemy spokojnego, stabilnego robienia tego, co robimy do tej pory. Jesteśmy najbardziej prospołecznym rządem w historii III RP. Nie dajmy sobie wmówić tego, że pewne potknięcia przykrywają to” – powiedział zwracając się do obecnych na spotkaniu.
Zapowiedział ponadto, że w poniedziałek wraz z szefem MSWiA Joachimem Brudzińskim pokażą na konferencji prasowej, czym jest wiarygodność i jak obecna władza dotrzymuje słowa.
„Pokażemy, w jaki sposób spinamy całą Polskę siecią budowy dróg – również gminnych, powiatowych – samorządowych. To jest coś, co jest bardzo potrzebne. Rozwój gospodarczy, który głównie koncentrował się na dużych miastach, rozleje się szerzej – do gmin wiejskich, wiejsko-miejskich i małych miasteczek. Tego właśnie chcemy, żeby ludzie w mniejszym stopniu patrzyli na swoje szanse rozwojowe przez pryzmat wyjazdu z tych miejscowości, żeby chcieli być tam, gdzie się urodzili, znaleźli godną pracę i godne mieszkanie – w promieniu 30 czy 40 km. Jak oczywiście chcą, bo jeżeli chcą, to mogą migrować” – wskazał Morawiecki. Trzeba jednak stworzyć im możliwości, żeby mogli zostać – dodał.
Tomasz Więcławski, Jerzy Rausz
>>> Polecamy: Dzięki imigrantom gospodarka Polski nie jest przegrzana. Wyróżniamy się na tle regionu