psav zdjęcie główneWśród krajów, które zdecydowały się na wydalenie dyplomatów, są obok Polski m.in. Niemcy, Francja, Włochy, Holandia, Dania, Estonia, Litwa, Łotwa, Czechy.Tusk przypomniał decyzję przywódców UE z zakończonego w ubiegły piątek unijnego szczytu w Brukseli, którzy zgodzili się z rządem Wielkiej Brytanii, że Rosja jest prawdopodobnie odpowiedzialna za atak w Salisbury i że nie ma innego wiarygodnego wyjaśnienia. Na szczycie przywódcy zdecydowali też o odwołaniu z Moskwy do Brukseli na konsultacje unijnego ambasadora.Podczas spotkania cześć unijnych krajów porozumiała się w sprawie skoordynowanej akcji wydalenia rosyjskich dyplomatów, podobnie jak uczyniła to Wielka Brytania.Od ataku bronią chemiczną 4 marca br. w Salisbury Siergiej Skripal, były oficer rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, który przeszedł na stronę Londynu, oraz towarzysząca mu córka Julia wciąż znajdują się w szpitalu w stanie krytycznym. Według premier Wielkiej Brytanii Theresy May winę za ten atak ponosi Rosja.Rzeczniczka KE Maja Kocijanczicz poinformowała w poniedziałek na konferencji, że szefowa unijnej dyplomacji Frederica Mogherini rozmawiała w niedzielę z odwołanym z Moskwy do Brukseli ambasadorem. Zaznaczyła, że nie wie, jak długo potrwają konsultacje.Przypomniała, że kraje członkowskie prowadziły rozmowy na temat możliwych kroków, jakie można podjąć w odpowiedzi na atak na Skripala na poziomie krajowym. „To kwestia, która pozostaje w rękach państw członkowskich” – zaznaczyła rzeczniczka KE.Stany Zjednoczone zdecydowały o wydaleniu 60 rosyjskich dyplomatów i zamknięciu konsulatu generalnego Rosji w Seattle. Ukraina wydali 13 rosyjskich dyplomatów, a Kanada – czterech.Jednak nie tylko UE postanowiła zdecydowanie odpowiedzieć Kremlowi. Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko ogłosił w poniedziałek, że jego kraj wydali 13 rosyjskich dyplomatów z powodu ataku na byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala w Salisbury, w Wielkiej Brytanii.Decyzja została podjęta „w duchu solidarności z naszymi brytyjskimi partnerami i sojusznikami transatlantyckimi oraz w koordynacji z krajami UE” – oświadczył Poroszenko.Prezydent USA Donald Trump zarządził wydalenie 60 rosyjskich dyplomatów oraz zamknięcie rosyjskiego konsulatu generalnego w Seattle w związku ze sprawą Siergieja Skripala.Decyzja o zamknięciu konsulatu związana jest z położonymi w jego pobliżu bazą amerykańskich okrętów podwodnych, nosicieli rakiet balistycznych Trident, oraz zakładami koncernu lotniczego Boeing.”Dzisiejsze działania sprawiają, że Stany Zjednoczone są bezpieczniejsze, ograniczając zdolność Rosji do szpiegowania Amerykanów i prowadzenia tajnych operacji (…)” – zaznaczono w komunikacie Białego Domu.Jak podkreślono, „działania te zostały podjęte wraz z sojusznikami z NATO oraz partnerami z całego świata w odpowiedzi na użycie przez Rosję broni chemicznej na terytorium Wielkiej Brytanii (…)”.”Tymi krokami Stany Zjednoczone oraz nasi sojusznicy i partnerzy pokazują jasno Rosji, że jej działania mają konsekwencje” – zaznaczono. Jak wskazano, „USA są gotowe do współpracy, by budować lepsze relacje z Rosją, ale to wydarzyć się może jedynie, jeśli rosyjski rząd zmieni swoje postępowanie”.>>> Polecamy: Polska kupuje Patrioty. Otrzymamy offset, jakiego oczekiwaliśmy