psav zdjęcie główneKrczal poinformował o swej decyzji na konferencji prasowej w Pradze w obecności przewodniczącego Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CSSD) Jana Hamaczka, który powiedział, że przyjął rezygnację i przekazał ją premierowi Andrejowi Babiszowi.
Nowy mniejszościowy czeski rząd kierowanego przez Babisza centroprawicowego ruchu ANO i socjaldemokratów został mianowany 27 czerwca, a 12 lipca uzyskał w Izbie Poselskiej wotum zaufania, za czym głosowali także deputowani Komunistycznej Partii Czech i Moraw (KSCM).
Jako nową kandydatkę CSSD na ministra pracy i spraw socjalnych Hamaczek zgłosił Babiszowi obecną dyrektorkę departamentu polityki rodzinnej tego resortu Janę Malaczovą, co premier zaakceptował.
Według czeskich mediów, w obronionej przez Krczala w 2007 roku na uniwersytecie im. Tomasza Baty w Zlinie pracy licencjackiej pod tytułem „Młodzież i czas wolny” 14 proc. tekstu pochodzi z obronionej rok wcześniej pracy innej studentki Marii Doleżalovej – co ustaliło komputerowe porównanie obu prac.
„Napisaniu pracy poświęciłem wiele czasu. Zakładam jednak, że w jej tekście mogły się znaleźć nieprawidłowości” – powiedział Krczal na konferencji prasowej.
„W standardowej sytuacji politycznej nie uważałbym ich za na tyle istotne, by zagrażały mojej funkcji ministra pracy i spraw socjalnych, natomiast ze względu na obecną sytuację polityczną oraz to, ile pracy włożono w utworzenie rządu z parlamentarnym zaufaniem, nie chcę być obciążeniem ani dla rządu, ani dla socjaldemokracji” – zaznaczył.
Hamaczek podziękował Krczalowi za decyzję i pracę, którą wykonał. „Szanuję jego decyzję i przyjąłem propozycję rezygnacji” – powiedział lider CSSD. Jak wskazał, Malaczova „to członkini socjaldemokracji, pracuje w ministerstwie i nie będzie miała problemu z przejęciem pałeczki po Petrze Krczalu”.
9 lipca, na trzy dni przed udzieleniem przez Izbę Poselską wotum zaufania nowemu rządowi, zrezygnowała ze stanowiska reprezentująca ANO minister sprawiedliwości Tatiana Mala, która dopuściła się plagiatu w swoich dwóch pracach dyplomowych.
Z Pragi Piotr Górecki
>>> Polecamy: Węgry mają nową ordynację wyborczą. Opozycja: zmiany służą interesom rządu