Komentarz Buchanana, w przeszłości doradcy prezydentów z Partii Republikańskiej (w tym Ronalda Reagana) ukazał się w piątek pod tytułem „Trump, w przypadku Putina, postawił na swoim” na jego stronie internetowej oraz w kilku amerykańskich i kanadyjskich konserwatywnych czasopismach, które przedrukowują komentarze publicystów związanych ze spółdzielnią prasową „Creators Syndicate”.
79-letni Buchanan twierdzi, że elity polityczne, a przede wszystkim amerykański establishment kształtujący politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych, w swojej krytyce postępowania prezydenta Trumpa wobec Putina podczas spotkania w Helsinkach, zarzucił obecnemu prezydentowi “zdradę, łapówkarstwo i inne poważne przestępstwa bądź wykroczenia” – czyny, które na podstawie konstytucji Stanów Zjednoczonych mogą być podstawą do postawienia prezydenta przed sądem Kongresu w ramach procedury impeachmentu.”Jeśli się słucha naszych elit Donald Trump jest winny wszystkich tych czynów” – podsumowuje Buchanan i nazywa te ataki „posthelsińską histerią” amerykańskich elit.Buchanan dwukrotnie ubiegał się o nominację Republikanów w wyborach prezydenckich (w 1992 i 1996 roku ), a w roku 2000 był kandydatem na prezydenta z ramienia nowoutworzonej, populistycznej Partii Reform.Teraz Buchanan twierdzi, że odkąd przywódca skrajnie prawicowej, antykomunistycznej organizacji John Birch Society Robert Welch, „nazwał ówczesnego prezydenta Dwighta Eisenhowera +świadomym agentem komunistycznego spisku+ nie było równie brutalnego ataku na urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych”.Konserwatywny publicysta argumentuje, że krytycy obecnego prezydenta swoimi atakami chcą doprowadzić „do jego złamania i obalenia, chcą, aby doszło do jego impeachmentu, usunięcia, oskarżenia, postawienia przed sądem, aby jego program wyborczy, dzięki któremu otrzymał nominację (Partii Republikańskiej) i wygrał wybory, znalazł się na śmietniku historii”.Buchanan był doradcą prezydenta Richarda Nixona (1969-74), którego groźba impeachmentu zmusiła – jako jedynego prezydenta w historii USA – do rezygnacji z urzędu przed końcem kadencji; teraz publicysta argumentuje, że ataki elit na prezydenta Trumpa, są podyktowane przede wszystkim, ich obawą, że „jeśli obecnemu prezydentowi uda się zrealizować swój program wyborczy zostaną zmarginalizowane i stracą jakiekolwiek znaczenie”.Do tej pory – wylicza – Trump “zmniejszył liczbę regulacji krępujących gospodarkę, ograniczył podatki, nominował rekordową liczbę sędziów federalnych, zmienił kształt Sądu Najwyższego, używa taryf celnych do zredukowania deficytu handlowego, a mównicy do napiętnowania sojuszników przyzwyczajonych do brania za darmo”.Zdaniem Buchanana, który jest identyfikowany z „paleokonserwatywną frakcją Republikanów, uważa, że teraz Trump zbliża się do decydującej bitwy swojej prezydentury, jaką jest obiecana podczas kampanii wyborczej obietnica poprawy stosunków z Rosją Putina.Celem tej bitwy – zdaniem publicysty – “będzie zmiana kształtu amerykańskiej polityki zagranicznej, aby uniknąć konfrontacji i konfliktów z Rosją oraz pozbycie się przez Stany Zjednoczone zobowiązań z okresu +zimnej wojny+, które nie są już zakorzenione w narodowych interesach” Stanów Zjednoczonych.”Jeśli Trump będzie starał się zrealizować te cele – wyjście z Syrii, wycofanie wojsk amerykańskich z Niemiec, ponowne spojrzenie na Artykuł 5. NATO, który zobowiązuje USA do pójścia na wojnę w obronie 29 państw, w tym takich jak Czarnogóra, o której większość Amerykanów nie słyszała – Trumpa czeka najbardziej brutalna bitwa jego prezydentury” – ostrzega Buchanan w komentarzu napisanym już po nieoczekiwanym zaproszeniu przez Trumpa prezydenta Rosji do złożenia wizyty w Białym Domu.Buchanan, który podczas swoich kampanii wyborczych zajmował izolacjonistyczne stanowisko i używał populistycznych haseł do złudzenia przypominających naczelne hasło wyborcze Donalda Trumpa „America First” („Ameryka przede wszystkim”) często jest nazywany przez amerykańskich politologów „ideowym prekursorem” Trumpa.Jest byłym komentatorem telewizji CNN.Z Waszyngtonu Tadeusz Zachurski (PAP)